This is how Jesus Christ came to be born. His mother Mary was betrothed to Joseph; but before they came to live together she was found to be with child through the Holy Spirit. Her husband Joseph; being a man of honour and wanting to spare her publicity, decided to divorce her informally. He had made up his mind to do this when the angel of the Lord appeared to him in a dream and said, ‘Joseph son of David, do not be afraid to take Mary home as your wife, because she has conceived what is in her by the Holy Spirit. She will give birth to a son and you must name him Jesus, because he is the one who is to save his people from their sins.’ Now all this took place to fulfil the words spoken by the Lord through the prophet:
The virgin will conceive and give birth to a son
and they will call him Emmanuel,
a name which means ‘God-is-with-us.’ When Joseph woke up he did what the angel of the Lord had told him to do: he took his wife to his home.
With the Fourth Sunday of Advent, we draw near to the celebration of Christ’s birth—Christmas—which commemorates the Incarnation of God’s Son. On this final Sunday before Christmas, we are presented with two men who played vital roles in God’s plan. Although they lived centuries apart, God’s invitation to participate in His plan was just as relevant for both and for the people of their times.
In today’s Scripture readings, God’s words are delivered through messengers. The prophet Isaiah was sent to the king of Israel, Ahaz, to proclaim that salvation comes from the God of Israel. At that time, the kingdom was threatened by enemy armies, putting the king and his people at risk of enslavement and the end of his reign. Sadly, instead of trusting in God, Ahaz chose to seek help from neighboring nations. His words—seemingly faithful: “I will not put the Lord to the test”—in reality revealed a lack of trust in God. As a result, Ahaz’s kingdom was ultimately destroyed by the Assyrians. Human effort alone could not save the Jewish kingdom.
The second messenger was the Archangel Gabriel, who was sent to Joseph, a man from Nazareth married to Mary. The situation of Joseph was far from simple. Suddenly, he learned that Mary was pregnant, and he knew he was not the father. This made things even more complicated, as Mary was at risk of being accused of adultery and potentially stoned, according to the law. Like Ahaz, Joseph faced a difficult choice. He loved Mary deeply and did not want to lose her. However, unlike Ahaz, Joseph chose to trust God and care for the person most precious to him. He relied on God, not on human solutions, to resolve his problem.
Each day, we face our own struggles and often seek help from other people. Yet there are areas in our lives where we should turn to God for intervention. Even when we are tempted to depend only on human assistance, we are called to turn our hearts toward the Lord, trusting and believing that God’s power can help us. These situations are rarely easy, and Joseph’s example challenges us to stand firm in faith. The reward for such consistency is great and redemptive. This is the true meaning of the coming feast—Christ the Newborn has come to be with us, to assure us, “I am with you. Just trust in me.” Amen.
Have a Blessed Christas Celebration 🙏
Z narodzeniem Jezusa Chrystusa było tak. Po zaślubinach Matki Jego, Maryi, z Józefem, wpierw nim zamieszkali razem, znalazła się brzemienna za sprawą Ducha Świętego. Mąż Jej, Józef, który był człowiekiem prawym i nie chciał narazić Jej na zniesławienie, zamierzał oddalić Ją potajemnie. Gdy powziął tę myśl, oto anioł Pański ukazał mu się we śnie i rzekł: ”Józefie, synu Dawida, nie bój się wziąć do siebie Maryi, twej Małżonki; albowiem z Ducha Świętego jest to, co się w Niej poczęło. Porodzi Syna, któremu nadasz imię Jezus, On bowiem zbawi swój lud od jego grzechów”. A stało się to wszystko, aby się wypełniło słowo Pańskie powiedziane przez proroka: Oto Dziewica pocznie i porodzi Syna, któremu nadadzą imię Emmanuel, to znaczy ”Bóg z nami”. Zbudziwszy się ze snu, Józef uczynił tak, jak mu polecił anioł Pański: wziął swoją Małżonkę do siebie.
Wraz z Czwartą Niedzielą Adwentu zbliżamy się do świętowania narodzin Chrystusa — Bożego Narodzenia — które upamiętnia Wcielenie Syna Bożego. W tą ostatnią niedzielę przed Bożym Narodzeniem zostają nam przedstawieni dwaj mężczyźni, którzy odegrali kluczowe role w Bożym planie. Choć żyli w różnych epokach, Boże zaproszenie do udziału w Jego planie było dla nich równie aktualne, jak i dla ludzi ich czasów.
W dzisiejszych czytaniach biblijnych słowa Boga przekazywane są przez posłańców. Prorok Izajasz został posłany do króla Izraela, Achaza, aby ogłosić, że wybawienie pochodzi od Boga Izraela. Królestwu w tamtym czasie zagrażały wojska wroga, co stawiało króla i jego lud w niebezpieczeństwie zniewolenia i końca panowania. Niestety, zamiast zaufać Bogu, Achaz postanowił szukać pomocy u sąsiednich narodów. Jego słowa — pozornie pełne wiary: „Nie będę wystawiał Pana na próbę” — w rzeczywistości ujawniły brak zaufania do Boga. W rezultacie królestwo Achaza ostatecznie zostało zniszczone przez Asyryjczyków. Ludzki wysiłek sam w sobie nie mógł ocalić żydowskiego królestwa.
Drugim posłańcem był Archanioł Gabriel, który został posłany do Józefa, mężczyzny z Nazaretu, zaślubionego Maryi. Sytuacja Józefa była daleka od prostej. Nagle dowiedział się, że Maryja jest w ciąży, a wiedział, że nie jest ojcem dziecka. To jeszcze bardziej komplikowało sprawę, ponieważ Maryi groziło oskarżenie o cudzołóstwo i potencjalne ukamienowanie, zgodnie z prawem. Podobnie jak Achaz, Józef stanął przed trudnym wyborem. Bardzo kochał Maryję i nie chciał jej stracić. Jednak w przeciwieństwie do Achaza, Józef postanowił zaufać Bogu i zaopiekować się najcenniejszą dla siebie osobą. Zaufał Bogu, a nie ludzkim rozwiązaniom, aby rozwiązać swój problem.
Każdego dnia zmagamy się z własnymi trudnościami i często szukamy pomocy u innych ludzi. Jednak są obszary w naszym życiu, w których powinniśmy zwracać się do Boga o interwencję. Nawet gdy jesteśmy kuszeni, by polegać wyłącznie na ludzkiej pomocy, jesteśmy wezwani, by zwrócić nasze serca ku Panu, ufając i wierząc, że Boża moc może nam pomóc. Te sytuacje rzadko są łatwe, a przykład Józefa zachęca nas do wytrwania w wierze. Nagroda za taką konsekwencję jest wielka i zbawcza. To jest prawdziwe znaczenie zbliżającego się święta — Chrystus Nowonarodzony przyszedł, aby być z nami, by zapewnić nas: „Jestem z tobą. Po prostu mi zaufaj.” Amen.
Błogosławionych Świąt Bożego Narodzenia 🙏
Add comment
Comments